Trudna sztuka bezpiecznej jazdy

predkosc-a-dystans-zatrzymania

Przykład z życia wzięty który może zdarzyć się każdemu z nas

Krótki wniosek z tabeli jest taki, że przy typowych prędkościach 50-90 km/h, powinniśmy zawsze widzieć na około 3-4 sekundy lub na 40-90 m do przodu (dokładnie 2,7-3,6 sek. i 37-90 m). Jeśli nasze pole widzenia skurczy się poniżej minimalnego poziomu dla danej prędkości, musimy odpowiednio zwolnić. Inaczej staniemy się bezradni wobec przeszkód, które mogą znajdować się tuż za zasięgiem naszego wzroku.
Tabeli nie można jednak traktować dosłownie – to raczej ćwiczenie intelektualne ułatwiające uświadomienie sobie określonych faktów, a nie wytyczne, jak postępować w każdej sytuacji. Wyliczenia zakładają bowiem standardowy czas reakcji i mocne, ale nie awaryjne hamowanie, a jednocześnie nie uwzględniają jakości nawierzchni, przejrzystości powietrza, ani też działań innych uczestników ruchu. O tym, czy dana prędkość jest bezpieczna decydują też stan pojazdu (zawieszenie, hamulce) oraz nasze umiejętności i kondycja psychofizyczna. Tabela jest więc sporym uproszczeniem.

    • Wyobraźmy sobie, że pewien samochód osobowy porusza się drogą. Jest sierpień w małych miejscowościach prawie nie ma ruchu. Mijam małe miejscowości gdzie wzdłuż drogi usytuowany jest chodnik 1,5 metrowy. Nawierzchnia jest dobra jak na polską drogę gminną. Kierowca zbliża się do przeciętnie ostrego łuku z prędkością 80 km/h. W duszy zastanawia się po co ograniczenia prędkości w takich miejscowościach , chyba tylko po to aby postawić foto-radar, w końcu 80km/h to żadna prędkość.
    • W momencie wjechania w zakręt kierowca widzi przed sobą ok. 60 metrów jezdni. Jest ona wciąż pusta. Prędkość to dalej 80 km/h.
    • Ćwierć sekundy później, kiedy auto wjeżdża w łuk drogi o kilka metrów głębiej, oczom kierującego ukazuje się kombajn blokujący całą prawą część szosy – krawędź maszyny wystaje aż nad rów melioracyjny. Jednocześnie na pasie ruchu dla przeciwnego kierunku ukazuje się traktor, a za nim – kolejka wlokących noga za nogą samochodów.
    • Zrozumienie, że kombajn stoi w miejscu i że nie ma miejsca na ominięcie go ani prawą, ani lewą stroną zajmuje kierowcy 1,5 sekundy. Dopiero wtedy depcze nogą hamulec. Niestety nagła przeszkoda całkowicie go zaskoczyła. Zanim zareagował, jego samochód przejechał aż 33 metry.
    • Zaczyna hamować, będąc 27 metrów od tylnej ściany kombajnu. Jak większość kierowców, jest nieprzyzwyczajony do awaryjnych manewrów, więc naciska środkowy pedał trochę za słabo i wykorzystuje tylko 80% siły hamującej samochodu. Do tego dochodzi odruch wciśnięcia najpierw sprzęgła a potem hamulca to kolejne ulami sekund.
    • Miejsca było już za mało. Mimo rozpaczliwego hamowania, auto uderza w kombajn z prędkością ok. 40 km/h. Otwierają się poduszki powietrzne, swoje zadanie wypełniają napinacze pasów i strefy kontrolowanego zgniotu. Kierowca wychodzi w wypadku z drobnymi tylko obrażeniami, ale samochód jest praktycznie zniszczony. Prędkość okazała się za duża w stosunku do dostępnej widoczności.

A teraz niech każdy kierujący zapyta siebie sam ile razy przez małe miejscowości przejeżdżał z prędkością 80 km/h? Ile razy tłumaczył sobie że 80km/h to bezpieczna prędkość i nic nie może się stać?

Przedstawiony przykład dotyczy kombajnu ale równie dobrze mogło być to zwierzę domowe wybiegające z posesji bezpośrednio na jezdnię czy dziecko sąsiada bawiące się na podwórku piłką.

Zawsze pamiętajmy, aby nawet przy idealnych warunkach, i nawet siedząc za kierownicą dobrego auta nigdy nie jechać szybciej, niż pozwala nam na to dostępne pole widzenia oraz obowiązujące przepisy „fizyki nie da się oszukać”.

wyk6

wyk5

wyk4

wyk3

wyk2

114 124 136 50 161 auto SZALENIEC 144 50 161 191 bez kasku_4 bez kasku_1 bez kasku_2 bez kasku_5 bez kasku_3